wtorek, 01 grudnia 2020

Wszystkie światy są jednym,
wszystko pochodzi z tego samego:
bogowie, duchy, gwiazdy,
rośliny, kamienie i ludzie.
Wszystko się zmienia i porusza,
 ale nie umiera;
nasza dusza jest jak drzewo:
rodzi się, wzrasta, kwitnie i wydaje nasiona.
Nigdy nie przestaje żyć,
bowiem zmienia się tylko łupina nasiona.
 

  >>źródło<<

wywąchałem olbrzyma
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Przeczytano juz: 4551 razy.

Wpisany przez Kamil Kowalski   
poniedziałek, 23 października 2006 20:36
    Wojtka wywąchałem w Internecie. Od razu zauważyłem, że ma ten chłopak talent do fotografii. Od miesięcy podróżuje po dalekiej Azji. Zamieszczał swoje relacje z Wietnamu, Indii, Laosu, Kambodży…Nie było go jeszcze w Japonii. Raz tu, raz tam. Nie wiem kim jest? Studentem na dziekance? Stypendystą w jakiejś fundacji? Nie wiem. Wiem natomiast, że coś go gna po świecie i ma w sobie tę szczególną pazerność na życie...
    Zamówiłem u niego reportaż z walk kogutów w Phon Phen. Ukaże się on w grudniowym  numerze „Woliery”.
   Nie ukrywam, że natchnął mnie do napisania wstępniaka. Wojtek na swoje drodze spotyka różnych ludzi, których często mija się nie zauważając. Czasami jednak trafiają się – jak to on określa – Giganty, czyli „kamienie milowe na drodze, którzy potrafią zatrzymać na wiele dni, wskazać nowe kierunki, tchnąć wiarę w życie; typowy Gigant to wielki zdobywca, człowiek idący swoją własną drogą, wytyczający nowe szlaki, mając wysoko postawione cele (albo nie m ich wcale), nigdy nie dający się zniewolić i samo przez się latający wysoko nad szarością”.
  
   Ja także, podobnie jak Wojtek czasami spotykam na swojej drodze takiego Olbrzyma, przy którym czuję jak wiele muszę się jeszcze nauczyć i mam świadomość swojej „pikusiowej jakości”. Z racji redagowania „Woliery” spotykam się z setkami ludzi. Większość z nich nie pozostaje dłużej w mojej pamięci. Ale są też i wyjątki. Czasami spotykam na swojej drodze olbrzyma i muszę przyznać, że nie zawsze zauważam go w pierwszej chwili. Olbrzyma bowiem trzeba wywąchać.
Kim jest Olbrzym? Na pewno bycie Olbrzymem nie oznacza wcale, że jest się ideałem.  Można mieć podły charakter a pomimo to zasługiwać na miano Olbrzyma. Dzieła wielu artystów przetrwały do naszych czasów bo są piękne i ponadczasowe. Stworzyli je geniusze, którzy w codziennym życiu dopuszczali się rzeczy haniebnych bo byli po prostu prostaczkami. Zasługują jednak pomimo wszystko na miano Olbrzymów za jedną powieść, obraz czy piosenkę. Zresztą co to znaczy ideał?
  
   Czasami sam czuję się Olbrzymem, gdy udaje mi się namówić inne Olbrzymy do współpracy z „Wolierą”. Redagowanie pisma nie polega na tym, że samemu zrobi się wszystko od początku do końca ale na umiejętności węszenia. Ja ciągle węszę. Czasami też obwąchuję siebie. A nuż wyczuję w jakimś momencie Olbrzyma. Wam również radzę to samo. Odkrycie obok siebie albo w samym sobie Olbrzyma uskrzydla i daje poczucie bycia lepszym.
Poprawiony: środa, 02 stycznia 2008 18:48