środa, 23 października 2019

Wszystkie światy są jednym,
wszystko pochodzi z tego samego:
bogowie, duchy, gwiazdy,
rośliny, kamienie i ludzie.
Wszystko się zmienia i porusza,
 ale nie umiera;
nasza dusza jest jak drzewo:
rodzi się, wzrasta, kwitnie i wydaje nasiona.
Nigdy nie przestaje żyć,
bowiem zmienia się tylko łupina nasiona.
 

  >>źródło<<

puste kurniki
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Przeczytano juz: 36125 razy.

Wpisany przez Stanisław Roszkowski   
wtorek, 01 kwietnia 2008 20:22

     Krótka wizyta Wiaczesława Komowa. Miał przyjechać wieczorem a zjawił się o drugiej trzydzieści w nocy. Jakoś bez problemu trafił do mojego gospodarstwa. Wstąpił po drodze z Czech skąd wiózł jakiegoś psa.
Byłem też ciekawy, co sądzi o moim wpisie z bloga, „dwa światy” (wystarczy kliknąć temat obok), który na dzień dzisiejszy jest na pierwszym miejscu „oglądalności”? Wysłałem mu jakiś czas temu odpowiedni link, aby sobie poczytał. Niepotrzebnie miałem wyrzuty sumienia.

 

Trochę mu było po drodze a trochę nie – będąc już w Polsce,  chciał się ze mną przy okazji zobaczyć. Ja również ucieszyłem się z jego odwiedzin, tak jak można się tylko cieszyć, gdy nie widziało się kogoś bliskiego przez ponad dwa lata. Rozmawialiśmy bardzo serdecznie czyli po „słowiańsku”. Podarowałem mu ponad sto jajek min kochinów, araukan i maransów, o które poprosiłem kolegów ze Stowarzyszenia

Image
kurki pawłowskie, wypchane, stuletnie w towarzystwie współczesnych
Image
kogucik srebrzysty
Image
kurka złocista
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Image
rodzina Wiaczesława
Image
corka Wiaczesława, Palinka
Image
sam Sława ze swoją kurką

  

 

 

   

 

 

 

 

   

 

 

 
    Przypomnę, że Wiaczesław  stworzył (odtworzył?)  kurki  pawłowskie  "z  dwóch  jajek", które otrzymał w prezencie z Ałma Aty. W całej Rosji podniósł się rwetes, że te jego rzekome kurki pawłowskie nie są ani takie pierwotne ani autentyczne. Oskarżono go także , że mieszańcuje  , czyli "paprze" to co rosyjskie i święte. Osiągnął sukces. Jego kurki są niemalże identyczne jak te, które zachowały się na petersburskiej uczelni rolniczej w postaci "preparatów". Doskonale to widać na pierwszym załączonym wyżej zdjęciu.

    Obecnie Komow ma dużą populację tych kurek - odchowuje co najmniej po sto przychówka w kilku odmianach barwnych.I są one z roku na rok, jak mówi, łutsze i łutsze (lepsze i lepsze). Napisał też i doprowadził do rejestracji wzorzec kurek pawłowskich. Stara się też propagować swoje dzieło na wielu rosyjskich wystawach. Nawiązał sporo kontaktów z zachodnimi środowiskami hodowców.  

    - Żebyś ty wiedział, Sława – powiedziałem – co ja się o tobie nasłuchałem od twoich rodaków. Powiedz, jak sobie radzisz z takimi sytuacjami, bo ja czasami nie bardzo…

    Zadałem mu to pytanie chyba już o świcie, gdy otwieraliśmy kolejne woliery, bo Wiaczesław uparł się, że musi obejrzeć moją hodowlę. Ożywił się i roześmiał. Odniosłem wrażenie jak silnym jest człowiekiem - tak silnym, jak silnym może być tylko ktoś, kto jest przekonany o swojej racji. Był pewny siebie i pogodny, pomimo nocnej pory. Jego odpowiedź jest bardzo dzisiaj na czasie w kontekście szumu, jaki wytwarzają niektórzy "komputerowi hodowcy" na temat odtwarzania (tworzenia?) polskich ras drobiu.

   - Kazałem im otworzyć drzwi do swoich kurników i pokazać, jakie w nich hodują kury!

   - Pokazali?

   - Ich kurniki są puste!

 

Poprawiony: wtorek, 01 kwietnia 2008 23:47