|
21.02.2008. |
|
Czy jesteś, Drogi Czytelniku, hodowcą shamo, tego króla wśród wszystkich bojowych ras? A może hodujesz inne japońskie rasy? Jeżeli tak to co możesz powiedzieć o swoich kurkach? Czasami dużo. Potrafisz opisać precyzyjnie odmiany barwne, dziób, postawę wzorzec… Mnie też się wydawał, że dużo wiem. Tak naprawdę jednak dotychczas miałem – i nadal mam - jedynie mgliste pojęcie o swoich skarbach. Dlaczego? Na pewno nie dlatego, że brakuje mi wiedzy, bo taką już mam. A więc czego? Tego „czegoś” – mogę jedynie powiedzieć ogólnikowo. Shamo bowiem, to nie tylko kilogramy, punkty, barwa piór, wystawy, ale shamo to przede wszystkim to „coś”, czego nie zawsze można opisać słowami. W jednym z numerów Woliery opublikowaliśmy obszerny materiał poświęcony właśnie tej rasie. Wydawało nam się wtedy w redakcji, że temat został wyczerpany i nieprędko do niego powrócimy. Zycie jednak pisze nieprawdopodobne scenariusze. Przeczytaj uważnie moją relację z bardzo ciekawego spotkania, jakiego miałem szczęście doświadczyć. Może więcej zrozumiesz, tak jak ja zrozumiałem. Skomentuj | Do ulubionych (0) | Zacytuj | Odsłon: 2990 |
|
Zmieniony ( 22.02.2008. )
|
|
Czytaj całość…
|
|
11.02.2008. |
|
Wróciłem właśnie z Muzeum Plakatu w Wilanowie, gdzie kalendarz „Mityczne kury” zdobył jedną z głównych nagród – został wyróżniony za najlepszą jakość druku w największym w Polsce i bardzo prestiżowym konkursie „Vidikal 2008” Zupełnie się tego nie spodziewałem, Liczyłem bardziej, że dostanie doceniona kreatywność, pomysł, zdjęcia albo projekt graficzny, a tu j a k a ś nagroda za druk. Ten kalendarz i ta nagroda zmusiły mnie do zastanowienia, dlaczego coś robimy, a czegoś nie. Jakie są nasze motywacje? Czy tworzymy jakieś dzieło dla pieniędzy czy dla sławy? O w jaki sposób powinniśmy komunikować innych o swoich sukcesach? Mam chęć trąbić na cały świat, że wyszła nam wspólnymi siłami w redakcji wspaniała rzecz i chciałbym się tą radością podzielić ze wszystkimi. I ciągle muszę się hamować – przecież to opowiadanie o sukcesie zostanie źle przyjęte. Dochodzi do tego, że głupio mi jest za swój sukces, a nawet się go wstydzę. To już jakaś paranoja – wstydzić się z sukcesu. Komentarze (3) | Do ulubionych (0) | Zacytuj | Odsłon: 1898 |
|
Zmieniony ( 23.03.2008. )
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
25.01.2008. |
|
Marysiu, w swoim liście zastanawiasz się dlaczego z tym nic nie robię? Trwa właśnie konkurs na najlepszy blog roku. W sieci ma miejsce wielki martekting. Do dalszej rundy przejdą ci, którzy dostaną najwięcej SMS-ów. Co najbardziej aktywni autorzy mają sposoby na to by napędzić sobie trochę klienteli. A ja nic… Komentarze (2) | Do ulubionych (2) | Zacytuj | Odsłon: 1896 |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 13 - 18 z 44 |